niedziela, 5 sierpnia 2012

7. Powrót do domu.

         W szpitalu, nie opuszczałam Louisa nawet na krok... no chyba, że szliśmy do łazienki.
Przyjechał po nas Harry.
Tak. Wychodzimy ze szpitala.
Louis ma złamaną rękę... będę musiała mu pomagać.
W domu mieliśmy już gotowy obiad... znaczy jego część, bo większość, zjadł już Niall.
Louis był bardzo zmęczony, więc położył się spać.
Zostałam na dole z wujkiem Zaynem.
Poszliśmy na podwórko, grać w piłkę.
Po chwili, przyszli też wujek Liam, wujek Haz i wujek Niall.
Bardzo fajnie nam się grało.
Byłam w drużynie z Zaynem.
Mimo, że byliśmy tylko w dwójkę, wygraliśmy.
Zrobiło się już późno, więc poszliśmy zjeść kolacje.
Louis czuł się już lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz